Hej dziewczyny. Mam problem. Mam wychowała mnie jak zakonnicę i od dziecka była uczona, że nagość to coś złego. Efekt? Jak nietrudno się domyśleć. Wstydzę się nawet nago stanąć przed lustrem. Mam dwadzieścia sześc lat i jeszcze nigdy nie byłam u ginekologa choć doskonale wiem, ze powinnam. Na samą myśl o wizycie w przychodni robi mi się słabo i przechodzą mnie ciarki. Przychodnia, przychodnia ale w tej przychodni jest ginekolog warszawa i tu już w ogóle koniec.
Gdy ziewałam się koleżance, że usg ginekologiczne jest mi obce i tego badania nigdy nie miałam jeszcze robionego to ona się złapała za głowę. No ale niestety. Chyba nawet prowadzenie ciąży tym bardziej gdy jest to ciąża zagrożona, przez ginekologa nie będzie wchodziło w moim przypadku w rachubę. Ja się po prostu bardzo wstydzę. Obcy facet, którego nie znam i ja się mam rozebrać przed nim do naga. Pewnie jeszcze będzie chciał piersi badać czyli mnie dotknąć. To po prostu nie mieści mi się w głowie i nie wchodzi w rachubę.
Ale ja dzieckiem nie jestem i wiem, ze powinnam a nawet muszę się dać zbadać. Tylko jak przełamać wstyd?